Filmowanie ludzi

Filmowanie ludzi – Polska: czy można filmować i czy można publikować?

To ogólna informacja, nie porada prawna. Przy każdym stwierdzeniu podajemy link do źródła pierwotnego. Sprawdzono 2026-10-17.

Ze źródłami podanymi w linkach sprawdzana jest angielska wersja tej strony; to tłumaczenie powstało na jej podstawie.

Filmowanie w miejscach publicznych nie jest ograniczone; rozpowszechnianie wizerunku rozpoznawalnej osoby wymaga jej zezwolenia na podstawie art. 81 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, chyba że jest to osoba powszechnie znana, a wizerunek wykonano w związku z pełnieniem przez nią funkcji publicznych, albo osoba stanowi jedynie szczegół całości, np. zgromadzenia.

Czy mogę filmować ludzi w miejscach publicznych?

Polskie prawo nie zabrania kierowania kamery na ludzi w miejscach publicznych. Podstawowa reguła dotyczy rozpowszechniania: art. 81 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych wymaga zezwolenia osoby przedstawionej na rozpowszechnianie jej wizerunku, a o samym utrwalaniu nic nie mówi. Wizerunek jest też dobrem osobistym chronionym przez art. 23 Kodeksu cywilnego; zgodnie z art. 24 ten, czyje dobro osobiste jest zagrożone, może żądać zaniechania działania, „chyba że nie jest ono bezprawne”, a także zadośćuczynienia, więc sąd może ocenić natarczywe filmowanie w konkretnej sprawie jeszcze przed publikacją.

Prawo karne ma tu wąski zakres. Art. 191a Kodeksu karnego penalizuje utrwalanie wizerunku nagiej osoby lub osoby w trakcie czynności seksualnej przy użyciu przemocy, groźby bezprawnej lub podstępu, a także rozpowszechnianie takiego wizerunku bez zgody (od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności, ściganie na wniosek pokrzywdzonego). Zwykłe filmowanie na ulicy nie jest przestępstwem.

Znaczenie ma też RODO (GDPR): Urząd Ochrony Danych Osobowych (UODO) przypomina, że wizerunek to zarówno dobro osobiste, jak i dana osobowa (UODO, 2025). W decyzji z 2025 r. w sprawie domowego monitoringu, który obejmował także drogę publiczną i posesje sąsiadów, Prezes UODO uznał, powołując się na wyrok TSUE w sprawie Ryneš, że wyjątek domowy nie ma zastosowania, i nakazał właścicielowi zaprzestania przetwarzania (decyzja DS.523.6546.2024); za niewykonanie nakazu nałożono później karę 26 711 zł (komunikat UODO).

Czy mogę to opublikować?

Art. 81 ust. 1 wymaga zezwolenia na rozpowszechnianie wizerunku; nie jest ono potrzebne, jeżeli osoba otrzymała umówioną zapłatę za pozowanie, chyba że wyraźnie zastrzegła inaczej. Art. 81 ust. 2 zwalnia z tego wymogu wizerunek osoby powszechnie znanej, jeżeli wykonano go w związku z pełnieniem przez nią funkcji publicznych, „w szczególności politycznych, społecznych, zawodowych”, oraz wizerunek osoby „stanowiącej jedynie szczegół całości takiej jak zgromadzenie, krajobraz, publiczna impreza”.

Poradnik wydany przez UODO wspólnie z Fundacją Orange rozumie wyjątek „szczegółu całości” wąsko: zgoda nie jest potrzebna, gdy wizerunek „jest jedynie elementem zdjęcia, stanowi jego małą część, której usunięcie nie zmieniłoby przedmiotu i charakteru tego, co jest pokazane” (UODO, Wizerunek dziecka w internecie). Nawet wtedy, jeśli osobę można zidentyfikować, jej wizerunek jest daną osobową i nadal obowiązują przepisy o ochronie danych osobowych.

Inaczej jest w dziennikarstwie. Art. 2 ustawy o ochronie danych osobowych wyłącza stosowanie wielu przepisów RODO do materiałów prasowych oraz do wypowiedzi w ramach działalności literackiej lub artystycznej, na co pozwala art. 85 RODO. Art. 81 nie przewiduje natomiast wyjątku dla prasy.

Co zmienia się w przypadku dzieci?

Żadna ustawa nie wprowadza szczególnych zasad dotyczących wizerunku dzieci; stosuje się art. 81 i RODO, a za małoletnich zgodę wyrażają rodzice. Poradnik UODO i Fundacji Orange z czerwca 2024 r. zachęca dorosłych, by posługiwali się wizerunkami dzieci „szczególnie ostrożnie i odpowiedzialnie”; zgoda powinna być wyrażona przed publikacją, na oznaczony czas, najlepiej na piśmie, i można ją wycofać (UODO, Wizerunek dziecka w internecie). W 2025 r. UODO dodał, że zgoda na udział dziecka w wydarzeniu „nie może być utożsamiana ze zgodą na przetwarzanie jego wizerunku” (UODO, 2025).

W przypadku szkół UODO wskazuje, że publikacja zdjęć uczniów na stronie internetowej „nie znajduje oparcia w żadnym przepisie prawa” i wymaga odrębnej, konkretnej zgody rodziców albo pełnoletniego ucznia; zdjęcia z wycieczek i uroczystości szkolnych, na których dziecko stanowi jedynie szczegół całości, mieszczą się w art. 81 ust. 2, ale nie mogą naruszać prawa dzieci do prywatności (UODO, Poradnik RODO dla szkół).

Użytek prywatny a publikacja

Art. 2 ust. 2 lit. c RODO wyłącza przetwarzanie danych „w ramach czynności o czysto osobistym lub domowym charakterze”. Według wskazówek UODO dotyczących kamer przy domach przepisy o ochronie danych nie mają zastosowania, jeśli Twoje kamery nie obserwują ani terenu poza Twoją posesją, ani osób spoza kręgu rodziny i znajomych (UODO, monitoring prywatnych posesji). Z publikacją jest inaczej: TSUE orzekł, że zamieszczenie filmu w serwisie wideo bez ograniczenia dostępu, tak że może go obejrzeć nieograniczona liczba osób, nie jest czynnością o czysto osobistym lub domowym charakterze (wyrok w sprawie Buivids, C-345/17). Art. 81 obejmuje każde rozpowszechnianie wizerunku, niezależnie od tego, czy ma cel zarobkowy.

Co zmienia rozmycie twarzy

Poradnik UODO i Fundacji Orange zaleca zakrycie twarzy dzieci grafiką albo ich rozmycie w programie do obróbki zdjęć jeszcze przed przesłaniem, tak by zdjęcie trafiło na serwer portalu „już w formie, która uniemożliwia identyfikację” (UODO, Wizerunek dziecka w internecie). Wyjaśnia też, że wizerunek pozwala rozpoznać człowieka i obejmuje więcej niż twarz, np. charakterystyczną sylwetkę.

Rozmycie nie rozwiązuje jednak wszystkiego. Dla RODO liczy się możliwość identyfikacji, a głos, imię, logo szkoły, tatuaż, sposób chodzenia czy podpis pod nagraniem mogą zdradzić osobę z rozmytą twarzą. Opinia 05/2014 Grupy Roboczej Art. 29 w sprawie technik anonimizacji stwierdza, że anonimizacja musi być nieodwracalna, a pseudonimizacja „nie jest metodą anonimizacji”; rozmycie, które da się cofnąć, albo nakładane przez platformę, która zachowuje oryginał, tego warunku nie spełnia. Kogoś mogą też zdradzić metadane lokalizacji.

Kwestie nierozstrzygnięte

Nie ma wyraźnej granicy, jak mały musi być „szczegół całości”; poradnik UODO i Fundacji Orange ogranicza ten wyjątek do niewielkiej części zdjęcia, której usunięcie nie zmieniłoby tego, co przedstawia (UODO, Wizerunek dziecka w internecie). To, czy nieopublikowane nagranie z ulicy może naruszać art. 23 Kodeksu cywilnego, zależy od okoliczności. Otwarte pozostaje też pytanie, czy vlogerzy działający na własną rękę mogą korzystać z wyłączenia prasowego z art. 2 ustawy o ochronie danych osobowych.

Źródła

Niezależnie od przepisów w miejscu, w którym filmujesz, rozmycie twarzy osób, od których nie masz zgody, to najprostszy sposób, by przed publikacją nie ryzykować. Anonimo robi to na Twoim iPhonie, bez wysyłania filmu.

Inne kraje